POLSKA: WARSZAWA / OMAMI

POLSKA: WARSZAWA / OMAMI

Po powrocie do Warszawy czas na nadrobienie zaległości w restauracjach koło domu. 




Dzisiaj szybki obiad w OMAMI. 
W menu znajduję nie tylko dwa wegańskie rameny, ale również sporo opcji wege i wegan, co bardzo mnie cieszy i na pewno wrócę spróbować. 




Na pierwszy raz zamawiam RAMEN MUSHROOM ze smażonym boczniakiem, kurkami, shitake, kapusta pak choy i dymką w bulionie grzybowym (35 pln). 
Makaron ramen w wersjach wegańskich zastąpiony jest ryżowym. 




Boczniak bardzo dobry, lekko chrupiący, kurki miękkie i kruche, shitake delikatnie zamarynowane. Mniam.  Kapustka delikatna, nie ciągnie się, bardzo dobra. Bulion za to baaardzo intensywny i bardzo słony, ale nie przesolony, wszystko mi w nim pasuje. Gdyby jeszcze makaron był pszenny, to było by 10/10! Aczkolwiek generalnie wszystko na plus, fajny ogrodek, miła atmosfera. Wracam bankowo na pierożki gyoza! 


     

NAZWA: Omami
ADRES: Krucza 6/14, 00-537 Warszawa
OCENA: 🍅 🍅 🍅 🍅 
POLSKA: ZAKOPANE / SUSHI KUSHI

POLSKA: ZAKOPANE / SUSHI KUSHI

Polowanie na trawę dzień 3! 

Zakopane okazało się pustynią jeśli chodzi o wegańskie smakołyki. Przeszukując internet i wklepując w wyszukiwarkę coraz to inne dania, natrafiłam na Sushi Kushi, bo w menu mignął mi ramen. 
Niestety ramen okazał się jedynie w wersji mięsnej, ale za to znalazłam całkiem sporo dań oznaczonych w menu jako wege. Uf, wreszcie coś zjemy.


Zamawiam zupę VEGE MISO (11pln) z tofu, wakame i sezamem, VEGE SPRING ROLLS (19ln) z rukolą, ogórkiem, awokado, marchewką, miętą, rzepą i tykwą kampyo, do tego HOSOMAKI SHIITAKE (17pln) z marynowanymi grzybami i serkiem Philadelphia. 
Tutaj warto podkreślić, że kelnerka poinformowała mnie, że serek nie jest wegański i czy na pewno chcę to zamówić. Mega plus za dbałość o taki szczegół! 


Na pierwszy ogień idzie miso, jest dobra, całkiem intensywna w smaku z charakterystycznym dla miso aromatem, nie jest wodnosta, wakame miękkie. Wszystko na plus. 


Następnie biorę się za spring rollsy, są całkiem niezłe, chociaż rukola spowodowała że całość stała się gorzka, trochę zbyt dominuje i genealnie dla mnie trochę za sucho. Brakowało mi sosu do maczania lub którym mogłyby być delikatnie skropione wszystkie kawałki rolki. Sos sojowy mi do nich nie pasował, może słodki indonezyjski lub orzechowy podkreślił by smak surowych warzyw? 



W międzyczasie popijam naprawdę dobrą herbatę rooibos Mighty Leaf Tea African Nectar (9 pln). 

Jako ostatnie próbuję hosomaki. Nori jest nieco gumiaste a ryż zimy - czyżby sushi z lodówki, przygotowane wcześniej? Rolka nie wygląda też zbyt profesjonalnie, wręcz niedbale. Po sushibarze spodziewałabym się nieco więcej. 


Niestety mimo wydanych ponad 100 pln na troje, po obiedzie w Sushi Kushi poszliśmy zjeść na dobitkę do innej restauracji, bo trochę nam było mało. Niemniej fajnie znaleźć miejsce z wegańskimi opcjami w totalnie niewegetariańskim mieście. 

NAZWA: Sushi Kushi  
ADRES: Stanisława Witkiewicza 10, 34-500 Zakopane

OCENA: 🍅 🍅 🍅 
POLSKA: ZAKOPANE / SPHINX

POLSKA: ZAKOPANE / SPHINX

Poszukiwanie wege jedzenia w górach ciąg dalszy! 



Zmęczona kolejnym dniem wśród golonek i kiełbas, po kolejnym przeszukiwaniu portali tripadvisor i zomato, poddałam się i wybraliśmy się do sieciówki. 



Sphinx kojarzy mi się głównie z mięsną shoarmą, ale.. znaleźliśmy całkiem przyzwoity wegetariański zestaw MEZZE opisany w menu jako zestaw bliskowschodnich przekąsek: falafele, harissa, tabbouleh, hummus, oliwki (z pestką) z pietruszką i oliwą, sos tahini, sos jogurtowo-miętowy, paski świeżych warzyw: marchewki i ogórka oraz dwie świeżo wypiekane bułki pita (32,99pln).



Hummus delikatny i dobrze przyrządzony, o lekko czosnkowym aromacie. Falafele chrupiące i smaczne, nie za tłuste, miękkie. Kasza fajnie przygotowana na sypko. Pieczywo bardzo delikatne, ciepłe i świeżutkie!




Z sosów próbowałam jedynie tahini i do falafeli pasował bardzo dobrze, aczkolwiek smak sezamu był w nim bardzo delikatny. Oliwki bardzo smaczne i nawet ogryzanie pestki nie przeszkadza. 😀Generalnie na plus, chociaż na dwie osoby nie jest to danie na wielkiego głoda. 



NAZWA: Sphinx 
ADRES: Krupówki 41, 34-500 Zakopane
OCENA: 🍅 🍅 🍅 🍅
POLSKA: ZAKOPANE / BAR GÓRSKI

POLSKA: ZAKOPANE / BAR GÓRSKI

Niby nic takiego, a jednak tak wiele! 




Jadąc do Zakopanego szukałam wegańskich restauracji w okolicy, i ku mojemu rozczarowaniu, znalazłam na HappyCow tylko jedną i do tego wegetariańską. 

Po wczorajszym byle jakim obiedzie, w niezbyt smacznym (i do tego drogim!), bardzo mięsnym bufecie na wagę, miałam ochotę wreszcie zjeść normalny obiad (zamiast kilku surówek z ziemniakami). Przypadkiem spojrzałam na menu jednego z barów przy Krupówkach, i w oczy rzucił mi się wielki napis OPCJE VEGAN. Wow! Entuzjazm nieco opadł, gdy okazało się, że o 18:00 nie ma już 3/4 pozycji z menu (ten burger z seitana brzmiał obiecująco!) ale w końcu wybrałam ZUPĘ POMIDOROWĄ (5,50pln) oraz PIEROGI Z SOCZEWICĄ (10szt./14 zł) 🥟 a do picia wybrałam herbatę (duża/6,90pln). Niby nic, ale uwierzcie mi, że gdy na każdym rogu sprzedają tylko mięso i sery, fajnie w końcu iść na domowy obiad bez tłumaczenia kelnerce, dlaczego tak bardzo interesuje mnie skład pierogów. 




Wracając do dań - zupa była lekko pikantna, bardzo intensywna prawdopodobnie za sprawką maggi lub innej tego typu charakterystycznej przyprawy, ale nie była wodnista, przeciwnie - dało się wyczuć przecier pomidorowy oraz kawałki warzyw, i do tego niezły makaron. Jak na tą cenę - super. 




Pierogi również nam smakowały, nadziane czerwoną soczewicą były dobrze przyprawione, delikatne, raczej nie z mrożonki, o cienkim cieście i nieregularnych kształtach, świadczących o tym że nie są robione maszynowo, a ręcznie.




 Zupa+drugie okazało się zestawem nieco zbyt dużym i pierogi powędrowały z nami w pudełku na wynos. 






NAZWA: Bar Górski (Moutain Bar)
ADRES: Weteranów Wojny 2, 34-500 Zakopane
OCENA: 🍅 🍅 🍅 

POLSKA: WARSZAWA / VEGAN RAMEN SHOP

POLSKA: WARSZAWA / VEGAN RAMEN SHOP

Po roku mojej nieobecności w Warszawie, wpadam dla przypomnienia do Vegan Ramen Shop

Zawsze zastanawiał mnie fenomen tego miejsca, bo ostatnim razem ramen mi smakował, ale nie byłam szczególnie urzeczona. 




Bardzo chciałam spróbować shoyu, ale niestety akurat w porze obiadowej już się skończył. 
Zamawiam w takim razie CREAMY SHIO RAMEN czyli gęsty kremowy bulion z marynowanymi shitake, nori, kiełkami fasoli mung i olejem z palonego czosnku (28pln). 



Bulion jest bardzo intensywny i aromatyczny, rzeczywiście nieco gęsty, grzybki fajnie kwaskowe, ale troszkę twarde. Dodatków jest raczej nie za dużo, brakuje mi tofu lub edamame, za to szczypiorek fajnie kontrastuje. Moim zdaniem makaron był trochę przeciągnięty, jakby rozgotowany, brakowało mu sprężystości. 



Ramen był dla mnie dobry, poprawny, ale nie wybitny. Porcja naprawdę duża, idealna ilość na obiad. 

Koniecznie muszę spróbować shoyu, może to będzie dla mnie ramen idealny?  Duuuży plus za 100% wegańskie menu! 

NAZWA: Vegan Ramen Shop
ADRES: Finlandzka 12 a, 03-903 Warszawa
OCENA:  🍅 🍅 🍅 
POLSKA: POZNAN / PHOBAR

POLSKA: POZNAN / PHOBAR

Wreszcie udało mi się spróbować nowej wersji PHO CHAY! 🍜




Nowa odsłona jedynej wegańskij pho (22 pln) w Phobar różni się od poprzedniej głównie obecnością mleczka kokosowego. Generalnie zabielana pho to dla mnie mega nowość, i byłam nastawiona sceptycznie, bo jak to pho z kokosem? Takie klimaty bardziej kojarzą mi się z kuchnią chociażby tajską. Na szczęście pozytywnie się zaskoczyłam! Zupa przez bardzo delikatny aromat kokosowy i kawałki gruszki ma pół obiadową, a pół deserową formę.



Bulion jest w moim odczuciu też nieco delikatniejszy i bardzo ciekawy - gotowany na pieczonych pomarańczach! Reszta została po staremu: lekko kwaskowa dzięki limonce, aromatyczna dzięki ziołom, znalazłam w niej też słodką miękką marchewkę a nawet świeżego ogórka. Miłym dodatkiem są grzybki i wodniste kiełki fasoli mung oraz tofu (do wyboru pikantne lub słodkie).



Phobarowa zupa pho ma też to do siebie, że mimo jedzenia końca nie widać i jest dla mnie całkiem sycąca.

 

Note to myself: następnym razem spróbuję pho lub dodatków z łagodnym sosem HOISIN SAUCE, czyli azjatyckim sosem bbq, bo po spróbowaniu na łyżce bardzo mi smakował.



NAZWA: Phobar
ADRES: Wawrzyniaka 19, Poznań
OCENA: 🍅 🍅 🍅 🍅 🍅
W PODRÓŻY: SAN FRANCISCO / MENSHO TOKYO

W PODRÓŻY: SAN FRANCISCO / MENSHO TOKYO

Dzisiaj małe wspomnienie z USA.

Mensho Tokyo czyli ramenownia w San Francisco, do której staliśmy w kolejce jakieś 15-20 minut. Podobno super miejsce.

Restauracja ma w menu tylko jeden wegański ramen, wię nie mając wyboru zamówiłam VEGAN TANTANMEN ramen, opisany w menu jako warzywna zupa z konbu, grzybami, premium japaneese soy cream, siedmioma typami orzechów, sezamem, kolendrą, olejem z chilli, zieloną cebulką, kiełkami jarmużu oraz tajemniczym składnikiem ’menma’ czyli sfermentowanym bambusem (18$).



Na przystawkę wybraliśmy grzybki enoki smażone w tempurze (6$). 🍄 Opisy w menu brzmią super, goście obok nas dostają coraz to bardziej kolorowe i interesujące miski. 🥢 Czekamy zajadając całkiem smaczne, chrupiące grzybki.



W końcu przychodzą nasze rameny, mój wygląda całkiem nieźle. Próbuję, i czuję głównie wędzonkę, bulion jest gęsty, bardzo ciężki, mięsny, tłusty. Ciężar. Pod koniec już nie mogę, czy tak w tradycyjnej wersji smakuje ten rodzaj ramenu? Trochę zawiedziona pocieszam się grzybkami.

Widać, że co restauracja, to zupełnie inne podejście do ramenu.



Tym razem niestety nie trafił w moje smaki, a moim ulubionym ramenem chyba nadal zostanie ramen na bazie przejrzystego bulionu.

NAZWA: Mensho Tokyo
ADRES: 672 Geary St, San Francisco, CA 94102
OCENA: 🍅 🍅
POLSKA: WARSZAWA / VEGE MAŁPA

POLSKA: WARSZAWA / VEGE MAŁPA

Od rana mieliśmy super plan na spacer, którego finałem miał być obiad w jednej z mokotowskich wegetariańskich restauracji, serwującej kuchnię bliskowschodnią. Naoglądaliśmy się zdjęć na facebooku, posprawdzaliśmy menu, głodni i lekko zmęczeni marszem przez pół dzielnicy, wpadamy po wyczekiwany obiad, i.. zastaje nas awaria prądu. Mocno zawiedziona, zabrałam się za wyszukanie najbliższej wege restauracji w przewodniku happycow.net i tym sposobem nieoczekiwanie trafiliśmy do Vege Małpy. 



Menu to totalna fuzja, od burgerow, po miso, tacos i tajską zupę po curry i falafele. Wow!

Po namyśle zamówiliśmy ZUPĘ MISO zawierającą boczniaki, szpinak, kiełki, marynowany imbir, glony wakame i nori z dodatkiem kimchi 🍜 (18 pln),



MAJMUN DELUXE czyli burger z sałatą, wegańskim majonezem, pomidorem, wegańskim serem i bekonem, ogórkiem i sosem pomidorowym podawanego z frytkami (28 pln)



oraz VEGAN MAYO CHESSEBURGER czyli burger z weganskim majonezem i serem, ogórkiem i sałatą (24 pln), a do picia cola od Africola (10 pln).

Od razu warto zaznaczyć, że przegięliśmy z ilością

Zupa miso bardzo dobra, słona, z dużą ilością dodatków, szpinak miękki a bulion aromatyczny.  Burgery naprawdę duże! Kotlet z kaszy dobry, miękki ale zwarty. Wegański ‚ser’ przypomina mi sos serowy który robiłam z ziemniaka, bardzo dobry! Bułka za to rozdarła mi się na kilkanaście kawałków i skończyło się na jedzeniu burgerów nożem i widelcem.

W mojej opinii ceny są nieco zawyżone, ale wszystko nam smakowało i miło spędziliśmy czas.  Miejscówka ma fajne, nieduże wnętrze i spory, przyjemny ogródek z tyłu budynku.


NAZWA: Vege Małpa
ADRES: Racławicka 7, 02-601 Warszawa
OCENA: 🍅 🍅 🍅 🍅

POLSKA: POZNAŃ / WYPAS

POLSKA: POZNAŃ / WYPAS

Gdzie najlepiej pójść, żeby zjeść wypasiony obiad? Wiadomka, że do Wypasu!

Restauracja po raz kolejny nie zawodzi i serwuje same pyszności.


Zamówiliśmy zupę TOMKA czyli tajską zupę tom kha opisaną jako kremowa, słodko pikanta, na bazie papryki i mleczka kokosowego, z tofu i makaronem ryżowym (14 pln mała),


do tego dwa zestawy lanczowe: JAPOŃSKI zawierający sushi w tempurze, wypełnione ryżem i ‚wołowiną’ w marynacie bulgogi, grzybami shitake, ogórkiem, posypane orzechami podane z marynowanym imbirem, wasabi, oraz kimchi (29 pln),



 



oraz ARABSKI zawierający falafele, kasze, hummus, pomarańcze, pikle, marynowaną kapustę, buraczki plus pitę. (28pln). Jeśli pomyliłam jakiś składnik lub cenę, to się nie dziwcie, bo czego tam nie było! Dania kolorowe, różnorodne a do tego bardzo smaczne.





Zupa rzeczywiście pikantna, ale super wyważona, z wyraźnym kwaskowym posmakiem i kokosowym aromatem.

Rolka sushi chrupiąca, delikatna, ale za to kimchi ostre, a wasabi ogień! 

Talerz z bliskowschodnimi przysmakami to prawdziwy talerz WSZYSTKIEGO co dobre, falafele duże i chrupkie, hummus bardzo przyjemny, fajnie zamarynowana kapusta i dobrze doprawione kasze.


No WYPAS!

NAZWA: Wypas
ADRES: Jackowskiego 38, 60-101 Poznań
OCENA: 🍅 🍅 🍅 🍅 🍅
POLSKA: POZNAŃ / BIOWAY MIX

POLSKA: POZNAŃ / BIOWAY MIX

Bioway w Poznańskim Starym Browarze to restauracja wegetariańska z jedzeniem na wagę. Dobrze sprawdzi się na szybki, tani obiad w biegu. 

Za porcję ze zdjęcia zapłaciłam 17 pln. W skład weszły dwie surówki - marchewkowa z żurawiną oraz z czerwonej kapusty, świeży ogórek, pieczone ziemniaki, ryż z sosem pomidorowym oraz warzywne curry.  Każda z potraw jest wegańska i łatwa do podrobienia w domu. 

Wybór jest całkiem spory i poziom niezły. 



NAZWA: Bioway Mix
ADRES:Półwiejska 42, 61-888 Poznań
OCENA: 🍅 🍅 🍅 🍅
POLSKA: WARSZAWA / Âu Lạc

POLSKA: WARSZAWA / Âu Lạc


Au Lac to mała, wietnamsko-orientalna miejscówka w centrum Warszawy. Kto był, ten wie jak wyglądała przed remontem - ciasno, plastikowo i raczej niezbyt ładnie. Plusem było ogromne wegańskie menu i jakieś tam niezbyt promowane niewegańskie. Dzisiaj po długiej nieobecności zastałam odnowiony, jasny lokal. Niestety dania mięsne są obecnie w menu bardzo mocno wyeksponowane. Nie zniknęły również plastikowe sztućce, ale na szczęście są również metalowe oraz pałeczki. Zaciekawiona, czy jedzenie również przeszło rewolucję, zamówiłam zupę Pho (16pln). Smak, który pamiętam to aromatyczny wywar z posmakiem limonki i ziół. To, co otrzymałam niestety znacznie różniło się od zapamiętanych smaków. Bulion był bardzo tłusty, mało aromatyczny, nie zawierał żadnych warzyw, a jedyne składniki to kiełki, szczypiorek, liście kolendry i makaron. Plus za fajny w konsystencji fake-meat udający wołowinę, minus za jego kompletny brak smaku. Noo, przyznam że zawiodłam się dość mocno, ale z drugiej strony czego spodziewać się za 16 zł? Przeciętność dania rekompensuje jego pokaźna wielkość. Szkoda, że remont odbył się kosztem jedzenia, bo nawet lubiłam to miejsce. 

NAZWA: Âu Lạc
ADRES: Chmielna 10, 00-001 Warszawa
OCENA: 🍅 🍅
PRZEPIS: WEGAŃSKIE SPAGHETTI Z CUKINIĄ, KABACZKIEM I ZIOŁAMI

PRZEPIS: WEGAŃSKIE SPAGHETTI Z CUKINIĄ, KABACZKIEM I ZIOŁAMI

Ulubiony typ kuchni? Szybka, i pyszna. Dzisiejszy post to poniekąd odpowiedź na często zadawane mi pytanie - skoro nie jesz mięsa, to co jesz na obiad? Zazwyczaj nie jestem w stanie szybko odpowiedzieć, bo możliwości obiadowych w wersji wegan są tysiące! :)

Korzystając z uroków wiosny, jako główne składniki obiadu wykorzystałam cukinię i kabaczek. Baza pomidorowa z butelki to pójście na skróty, niemniej w sklepach można znaleźć bardzo dobre przeciery pomidorowe. Gdy mam trochę więcej czasu, sos pomidorowy robię z przygotowanych wcześniej domowych przecierów. 



Zatem lista składników wygląda następująco:

- jeden średniej wielkości kabaczek
- pół średniej wielkości cukini
- jedna cebula
- jedna papryka
- 4 ząbki czosnku
- 700 gramów przecieru pomidorowego 
- garść liści świeżej bazylii
- 3 łyżki oleju roślinnego, użyłam kokosowego
- dowolny makaron, wykorzystałam z czarnej fasoli oraz z ciecierzycy

W daniu dobrze sprawdzą się również inne składniki, takie jak na przykład gotowana cieciorka czy tofu.


Przyprawy:

- sól
- pieprz
- oregano
- kurkuma
- zioła prowansalskie
- papryka słodka
- papryka słodka wędzona
- czosnek 



Rozgrzałam olej na patelni, wrzuciłam posiekaną cebulę, podsmażyłam do zeszklenia, dodałam rozdrobniony czosnek, następnie posiekane liście bazylii. Po kilku minutach dodałam pokrojone w kostkę cukinię, kabaczek i paprykę. Całość delikatnie osoliłam. 
Gdy warzywa zmiękły, dodałam bazę pomidorową i doprawiłam przyprawami do smaku. W międzyczasie ugotowałam makaron. Gotowe!

Copyright © 2014 YEM VEGE , Blogger